Recenzja Jerzego Parzyńskiego „Śpiewali najmłodzsi” (Kraków, 1963)

sladami

METRYKA DOKUMENTU

  • Tytuł dokumentu: Wycinek prasowy z recenzją pt. „Śpiewali najmłodzsi” 

  • Źródło i data wydania: Prasa krakowska (widoczny fragment winiety dziennika popołudniowego), poniedziałek, 1 kwietnia 1963 r.

  • Autor recenzji: Jerzy Parzyński

  • Kluczowe dane: Zdigitalizowany wycinek zawiera omówienie koncertów młodzieżowych w Filharmonii Krakowskiej, zorganizowanych przez Młodzieżowy Dom Kultury. W tekście wymieniono dyrygentów pracujących z młodzieżą, w tym Zbigniewa Toffela, Bronisławę Wietrzny oraz Ludwika Wiśniowskiego. Recenzja opisuje występy trzech chórów młodzieżowych (chłopięcego oraz dwóch mieszanych), które samodzielnie wypełniły dwudniowy program artystyczny, wykonując m.in. utwory Moniuszki, Majznera i innych kompozytorów.

  • Znaczenie historyczne: Dokument ten doskonale ilustruje pedagogiczną i animatorską działalność Zbigniewa Toffela w pierwszej połowie lat 60. Poza pracą z profesjonalnymi orkiestrami i zespołami operowymi, dyrygent z wielkim zaangażowaniem prowadził zespoły młodzieżowe, co krakowscy krytycy – tacy jak Jerzy Parzyński – nagradzali bardzo pochlebnymi recenzjami.

TRANSKRYPCJA TEKSTU (Kluczowe fragmenty)

(…) Z sali koncertowej Śpiewali najmłodzsi

Bardzo mnie cieszyła wieść, że warszawska Filharmonia – wyksięgowawszy swą orkiestrę i chór do Warszawy na gościnne występy z „Judą Machabeuszem” – zaprosiła, w charakterze „zastępców”, na swą opustoszałą estradę najmłodszych śpiewaków Krakowa. Aż trzy chóry młodzieżowe: chór chłopięcy Filharmonii oraz dziewczęcy i mieszany krakowskiego Młodz. Domu Kultury wypełniły same, własnym swoim programem, normalny – piątkowy i sobotni – wieczór filharmoniczny. To dowód dużego zaufania dla młodziutkich zespołów. A chyba również i zaszczyt niemały. (…) Program Echa był – powtarzam – pod tym względem bardzo urozmaicony: od słynnego XVI-wiecznego mistrza G. G. Palestriny, aż po Ludwika Wiśniowskiego, współczesnego naszego kompozytora krakowskiego. A poza tym pieśni i piosenki Moniuszki, Majznera, Kazury, Hadyny i innych. Młode zespoły śpiewały w dobrej dyscyplinie muzycznej i z dużą starannošću. Zachecamy do dalszej pilności i wytrwałości. Osiągnięcie – nie tylko w Poznaniu – garnki tepia: poznańscy słowiki” tylko pracy i właśnie owej pilności zawdzięczają swoję zagraniczne wejście i powodzenia. Więc – nie zaniedbajmy terazniejszości, jeśli chcemy się doczekać miłej przyszłości! (…) 

JERZY PARZYŃSKI

sladami

Powyższy materiał stanowi cyfrowe odwzorowanie (skan/transkrypcję) oryginalnego wycinka prasowego, zachowanego w prywatnych zbiorach. Artykuł udostępniamy niekomercyjnie – wyłącznie w celach dokumentacyjnych, edukacyjnych oraz dla zachowania dziedzictwa historycznego krakowskiej sceny muzycznej. Wszelkie prawa autorskie do prezentowanych treści należą do ich twórców oraz pierwotnych wydawców.

– Śladami Muzyki