METRYKA DOKUMENTU
Tytuł dokumentu: Wycinek prasowy z recenzją koncertu dyplomowego pt. „W Filharmonii – młodzi”
Źródło i data wydania: Prasa codzienna, czerwiec 1961 r. (Dokument zawiera ten sam artykuł krytyczny Jerzego Parzyńskiego, który ukazał się przy okazji czerwcowego koncertu dyplomowego w PWSM w Krakowie, tutaj jednak w szerszym kontekście kolumny prasowej zawierającej m.in. doniesienia zagraniczne i wiadomości lokalne).
Autor recenzji: Jerzy Parzyński
Kluczowe dane: Zdigitalizowany wycinek prasowy przedstawia pełny układ kolumny gazety, w której ukazała się recenzja ze spektaklu dyplomowego młodych muzyków i dyrygentów. Artykuł szczegółowo omawia występy solistów oraz debiut dyrygencki Zbigniewa Toffela (wychowanka prof. Witolda Krzemieńskiego), który poprowadził Koncert fletowy Mozarta oraz II Symfonię Beethovena.
Znaczenie historyczne: Materiał stanowi kolejny wariant tego samego tekstu recenzenckiego w szerszym układzie typograficznym gazety. Doskonale ilustruje, jak informacje o debiutach młodego pokolenia artystów krakowskich współistniały na łamach ówczesnej prasy z bieżącymi wydarzeniami politycznymi i kryminalnymi tamtego okresu.
TRANSKRYPCJA TEKSTU (Kluczowe fragmenty)
(…) Z sali koncertowej W Filharmonii – młodzi
Gdy na estradę Filharmonii Krakowskiej – podczas koncertów piątkowych – wchodzą młodzi, nieomylny to znak, że zbliża się koniec sezonu. Domeną młodych dyplomantów krakowskiej Wyższej Szkoły Muzycznej są bowiem – tradycyjnie już od lat – ostatnie koncerty czerwcowe. Tradycji stało się zadość i wczoraj uratowaliśmy i usłyszeliśmy aż czworo młodych muzyków – absolwentów PWSM. (…) I wreszcie słów kilka o ostatnim z wczorajszej czwórki dyplomantów – o „soliście z pałeczką” – młodym dyrygencie Zbigniewie Tofflu, wychowanku prof. Witolda Krzemieńskiego. Zb. Toffel dyrygował wczoraj częścią tylko programu: Koncertem fletowym Mozarta i II Symfonią Beethovena (…).
Z wczorajszego swego dyplomanckiego koncertu Z. Toffel dał się nam poznać, jako muzyk dobrze przygotowany do prowadzenia i interpretowania klasyków – a równocześnie też, jako dyrygent, który nie tylko pilnie baczy, aby wszystko to, co napisane w partyturze utworu, było wygrane uczciwie i sumiennie, ale przy kierowaniu orkiestrą również i samodzielnie myśli, starając się znajdować własne swe drogi wykonawcze. (…).
JERZY PARZYŃSKI
Powyższy materiał stanowi cyfrowe odwzorowanie (skan/transkrypcję) oryginalnego wycinka prasowego, zachowanego w prywatnych zbiorach. Artykuł udostępniamy niekomercyjnie – wyłącznie w celach dokumentacyjnych, edukacyjnych oraz dla zachowania dziedzictwa historycznego krakowskiej sceny muzycznej. Wszelkie prawa autorskie do prezentowanych treści należą do ich twórców oraz pierwotnych wydawców.
– Śladami Muzyki

