Artykuł prasowy: „Błękitny zamek” jako… musical (Kraków, 1982)

vsladami

METRYKA ARTYKUŁU

  • Tytuł artykułu: „Błękitny zamek” jako… musical (Nadtytuł: Z udziałem wybitnych realizatorów)

  • Autor tekstu: (Inf. wł.) / (ludź)

  • Tytuł prasowy: Dziennik Polski (z odręcznym dopiskiem: 14.XII. 1982)

  • Data wydania: 14 grudnia 1982 r.

  • Uwagi archiwalne: Wycinek prasowy zapowiadający premierę musicalu. Na dole strony znajduje się wyraźna, odręczna adnotacja czerwonym pisakiem, wskazująca tytuł gazety oraz datę publikacji. Ciekawostką archiwalną jest fakt, że w tym tekście jako autora muzyki wymieniono Romana Czubatego, podczas gdy w zapowiedzi opublikowanej dzień później w gazecie ECHO (Skan 12) napisano, że muzykę stworzył Zbigniew Toffel. Może to świadczyć o błędzie ówczesnych dziennikarzy lub podziale ról przy opracowaniu muzycznym spektaklu (np. jeden skomponował, a drugi opracował/dyrygował).

TRANSKRYPCJA TEKSTU

Z udziałem wybitnych realizatorów „Błękitny zamek” jako… musical

(Inf. wł.) Musicali nie widywali krakowianie zbyt wielu, dość wspomnieć, że od kilku lat ten gatunek nie był wystawiany na krakowskiej scenie wcale. Z tym większą więc niecierpliwością oczekujemy na premierę „Błękitnego zamku” — musicalu zapowiadającego się wspaniale, a przygotowanego przez Teatr Opery i Operetki w Krakowie.

Spektakl wart jest uwagi z dwóch co najmniej powodów. Otóż Barbara Wachowicz (znana pisarka, reportażystka, autorka scenariuszy programów telewizyjnych) napisała libretto „Błękitnego zamku” w oparciu o nie tłumaczoną nigdy w Polsce powieść Lucy Maud Montgomery pod tym samym tytułem. Pisarka znana jest w Polsce rzeszom młodocianych i nie tylko, czytelników, jako autorka „Ani z Zielonego Wzgórza”. Zaś „Błękitny zamek” książka, którą Lucy Maud dedykowała wielkiej miłości swego życia Ephraimowi Weberowi, to urzekająca opowieść o miłości, przemieniającej starą, nieładną pannę w szczęśliwą kobietę.

Drugi powód, dla którego zachęcamy do obejrzenia krakowskiego musicalu to ten, że zrealizowały go same znakomitości. Widowiskową atrakcyjność, wysoki poziom wykonawczy gwarantuje nazwisko reżysera — p. Barbary Kostrzewskiej. Któż jej nie zna! Jeden z najwspanialszych polskich sopranów kojarzy się z legendarnymi dziś już kreacjami w „Traviacie” Verdiego, w „Fauście” Gounoda, w „Don Pasquale” Donizettiego i wielu innych. Primadonna polskich scen operowych, reżyser i pedagog, była dyrektor teatrów muzycznych w Warszawie, Lublinie i Wrocławiu. Zaprosiła Barbara Kostrzewska do współpracy wybitnego choreografa Henrykę Komorowską. Autorem muzyki jest Roman Czubaty, któremu ponoć „marzy się teatr muzyczny, w którym chór świetnie tańczy, balet znakomicie śpiewa, a nagłośnienie sali równe jest stereofonicznemu studium…”

Tak więc zapowiadane na 15 i 18 bm. na scenie przy ul. Lubicz premiery (dwie, bo w różnych obsadach) mają szansę być wielce zajmującymi. (ludź)

Skan 11

Powyższy materiał stanowi cyfrowe odwzorowanie (skan/transkrypcję) oryginalnego wycinka prasowego, zachowanego w prywatnych zbiorach. Artykuł udostępniamy niekomercyjnie – wyłącznie w celach dokumentacyjnych, edukacyjnych oraz dla zachowania dziedzictwa historycznego krakowskiej sceny muzycznej. Wszelkie prawa autorskie do prezentowanych treści należą do ich twórców oraz pierwotnych wydawców.

– Śladami Muzyki